KTO, CO I PO CO?

SKĄD SIĘ TO WZIĘŁO?

Parę lat temu wkroczyłam w kolejny etap w życiu – etap bycia rodzicem. A wraz ze mną – wkraczyli w ten etap moi znajomi. Po kolei, pomalutku pojawiały się kolejne Dzieci. Po kolei, pomalutku te Dzieci odwiedzaliśmy. I tu dochodzimy do sedna – trzeba było te Dzieci jakoś miło przywitać na świecie – tylko JAK?

Żeby było praktycznie, bo Maluszkom tyle rzeczy potrzeba na początek, ale... żeby nie było NUDNO. I tak się zaczęła moja przygoda z tortami z pieluszek, bukietami z ubranek.  Tylko, że to wciąż było trochę mało. „Ubrałam“ więc akcesoria niemowlęce w nowe formy – powstały królewskie fortece i karety księżniczek, powstały pojazdy, serca „od serca“ i inne obiekty, które domagały się, by moja wyobraźnia wypuściła je na światło dzienne ;)Parę lat temu wkroczyłam w kolejny etap w życiu – etap bycia rodzicem. A wraz ze mną – wkroczyli w ten etap moi znajomi. Po kolei, pomalutku pojawiają się kolejne Dzieci. Po kolei, pomalutku te Dzieci odwiedzamy. I tu dochodzimy do sedna – trzeba te Dzieci jakoś miło przywitać na świecie – tylko JAK?


A jak Maluszki już nie są takie malutkie? Jak grzechotka czy gryzaczek już nie satysfakcjonują takiego Człowieczka? W miarę upływu czasu (i wzrostu moich córeczek) zaczęłam się zastanawiać i nad tym. Jaki bukiet ucieszyłby małą Damę lub Kawalera ? Może taki, który oprócz fajnego wyglądu, jeszcze świetnie smakuje? Jak wręczyć ciuszek, żeby obdarowany też miał z tego frajdę? Chyba najlepiej nadać mu jakąś formę ulubioną przez obdarowywanego.

Odpowiedzią na te pytania - było działanie.

I tak to właśnie się zaczęło.

P.S. A tak na marginesie - dla dorosłych też wymyślam i czaruję rozmaite bukiety (z kosmetykówbielizny, a nawet wody ognistej...)


O SOBIE:

Na imię mam Ewa i jestem... pozytywnie zakręcona i optymistycznie nastawiona do świata. Od momentu, kiedy zostałam mamą wiele rzeczy się zmieniło - na dobre! 

Gdy powstawał mój blog, a było to na początku 2011 roku, miało być głównie pieluchowo i ubrankowo - zaczynałam od nadawania pampersom różnych form: od prostych tortów, przez zwierzątka, aż po zamki i różne pojazdy. Były kwiatki z ubranek i skarpetkowe róże. Potem pojawiły się słodkie bukiety i te do dziś cieszą się chyba największą sympatią. W pewnym momencie Zakątek Dzieciątek zajął się również dorosłymi - powstały bukiety "z prądem" i zdobione słodkimi kwiatami butelki. Ale nazwa Zakątka pozostała - w myśl zasady, że każdy cieszy się jak dziecko, gdy dostanie coś miłego. 

Ostatnia moja miłość to papierki - wpadłam po uszy! Uwielbiam ciachać, kleić i komponować :-) Do każdego mojego tworku podchodzę indywidualnie i staram się go maksymalnie spersonalizować. Uśmiech obdarowanej osoby to dla mnie najpiękniejsza nagroda.

Lubię wyzwania, kocham wędrować po blogosferze i podziwiać wspaniałe prace innych. Jestem maniakiem herbaty, lubię słodycze, uwielbiam pichcić dla rodziny i przyjaciół. Marzę o kilku rzeczach i dążę do ich spełnienia. Ot, zwyczajnie - ale z pasją. Bez pasji życie nie ma smaku :-)


O PRACACH:

Gdy powstawał blog, to miało być głównie pieluchowo. Jednak okazuje się, że życie pisze scenariusze, których nie sposób przewidzieć. Rozwinął się bardzo kącik ze słodkościami. Pojawił się też tak zwany "margines" pod szyldem: "i dla dorosłego znajdzie się coś miłego". Margines - jak to margines - na razie pozostaje z boku, ale wiem to, co z tego się wykluje?
A wracając do istoty. 

W pieluchowych tworach nie używam żadnych szpilek (wyjątkiem jest wzór anioła). Materiały użyte do wzorów są nowe (co chyba jest oczywiste), pełnowartościowe i wysokiej jakości. Po rozmontowaniu wzoru wszystkie "części składowe" są gotowe do użytku. 

Każdy wzór można dostosować, zmodyfikować w zależności od potrzeby - jestem otwarta na pomysły.

Przy tworzeniu słodkich bukietów daleka jestem od nabijania słodyczy na jakiekolwiek patyczki czy druty. Moje stanowisko pracy zmienia się trochę w laboratorium - higiena jest dla mnie kluczową sprawą.

Do każdej pracy podchodzę indywidualnie i staram się maksymalnie spersonalizować prezent, dlatego zasypuję litanią pytań odnośnie adresata. Nie miejcie mi tego za złe - ja po prostu chcę maksymalnej satysfakcji osoby obdarowywanej :-) 

Wszystkie wzory, które tu prezentuję, to moje autorskie pomysły. Ich kopiowanie, powielanie, wykorzystywanie zdjęć lub projektów bez mojej zgody jest zwykłą kradzieżą, gdyż jest naruszeniem moich praw autorskich. Są oczywiście takie kanony, które krążą po wirtualnym świecie, jak torty pieluszkowe czy bukiety z ubranek. Jednak sposób ich wykonywania wypracowywałam metodą własnych prób i błędów oraz w myśl maksymy, że trening czyni mistrza.


Również wszystkie zdjęcia, zamieszczane na blogu, opatrzone logo lub napisem "zakątek dzieciątek" są mojego autorstwa. Są moją własnością, dlatego nie zgadzam się na ich publikację bez mojej aprobaty. Jest to zgodne i z prawem, i ze zwykłymi zasadami uczciwości. Jeśli źródło jest inne - zawsze to zaznaczam. Gdybyś zechciał / zechciała jakąś fotografię wykorzystać - po prostu napisz do mnie, nie gryzę :-)


Mam nadzieję, że wyjaśniłam choć część niewiadomych. Jeśli w dalszym ciągu są jakieś nieścisłości lub coś budzi Twoją ciekawość - zapraszam do zakładki kontakt.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...