poniedziałek, 3 września 2012

POCZTA LOTNICZA CZYLI REWANŻ

Jakiś czas temu Pani Ewa zamówiła swojej "rockowej" przyjaciółce, Pani Krysi, rakietę z okazji narodzin synka oraz niedługo potem metryczkę. Teraz role się odwróciły - to znaczy Pani Ewa również urodziła synka i Pani Krysia zamówiła dla niej pampersowy samolot z tej okazji. Czemu samolot? Bo świeżo upieczona mama ma bzika na punkcie stalowych skrzydeł :-) Dlatego też karteczka oczywiście stanowi komplet z pampersami i powiela motyw przewodni (obrazek samolotu znalazłam w sieci).  




Wiem, że samolot bezpiecznie doleciał i wylądował. A co najważniejsze - bardzo się podobał :-)
Pani Krysia oprócz pampersowego wytworku zamówiła również prezent dla swojej mamy - ale o tym innym razem.

Jak Wam minął pierwszy dzień roku szkolno-przedszkolnego? U mnie uczucia jak na huśtawce ;-) Starszak Ola miała kryzysik wczoraj wieczorem, rano wszystko wróciło do normy, a po powrocie wręcz fruwała z radości. Natomiast maluszek Gosia była podekscytowana aż do dzisiejszego poranka, do przedszkola biegła prawie, za to powrót był z miną niewyraźną i na wspomnienie jutrzejszego wymarszu kręciła coś nosem. No cóż - to chyba kwestia wdrożenia się w rytm ;-)
Pozdrawiam Was serdecznie !

18 komentarzy:

  1. Samolot swietny oczywisćie!
    u nas wrazenia na szczęście w obu przypadkach pozytywne... jeszcze..całuski

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia z wdrożeniem przedszkolnym. U mnie to jeszcze pieśń przyszłości, ale już na samą myśl cierpnie mi skóra. U Ciebie widzę dużo lepiej :).

    OdpowiedzUsuń
  3. He he no fajny samolocik wiesz cały czas mnie zaskakuje Twoja kreatywność :-)
    pozdrawiam ciepło Ewuś :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taaa, poza dziećmi to jeszcze rodzice muszą się na powrót wdrożyć ;)
    Samolocikowe tworki - super! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Samolot superowy, nawet pilot jest! I karteczka świetna.
    Mój przedszkolak na razie cały "happy" zobaczymy jak długo...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite są Ewuś te Twoje pomysły!!! Szalone i urocze... Zawsze mam łezki radości jak widzę co robisz...

    OdpowiedzUsuń
  7. Samolot bombowy, jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jasny gwint, Ewuś... Toż to szaleństwo po prostu!!
    Kolejny, cudowny pampersowy twór. Uwielbiam!!
    PS niech się torty schowają ;)

    PS2 jak tam dzisiaj dziewuszki?

    OdpowiedzUsuń
  9. samolocik bardzo fajny i pomysłowy,a co do przedszkola to oczywiście trzeba wejść w ten rytm ,ale też ważne jest pierwsze wrażenie dziecka w nowym miejscu.U nas na szczęście wszystko się udało,zobaczymy jak będzie po dzisiejszym dniu.
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj
    Super praca:)
    Moje dziewczyny jak na razie wstają bez oporów:)
    Jula juz gimnazjum, nowa szkoła:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  11. To się nazywa odlotowy pomysł! A problemy przedszkolne.. przerabiamy ;-) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana poprostu odlot!
    U nas przedszkole u obu bez marudzenia, powiedziałabym, że nawet lepiej niż przed wakacjami ;-) Tylko zobaczymy jak długo ta fascynacja potrwa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie...no nie mogę!!! To już jest odlot!!! Mamo jaki pomysł......

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój Ty Pomysłowy Dziubku :*
    GENIALNIE! - oczywiście chodzi o całość :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ewa Ty to faktycznie jesteś "Blogowy Mistrz Pampersa" z całym szacunkiem :P
    Fantastyczne te Twoje pieluszkowe dzieła!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, gdy zostawisz swoją opinię.
Dziękuję :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...